• some image Doctor Sleep Tour 2013

  • some image Bazar złych snów

  • some image Mroczna Wieża III: Ziemie jałowe

  • some image Amerykański wampir tom 5

  • some image Mroczna Wieża II: Powołanie trójki

  • some image Amerykański wampir tom 4

  • some image Mroczna Wieża I: Roland

  • some image Locke & Key tom 3: Korona Cieni

  • some image Pod kopułą, sezon 3

piątek, 9 stycznia 2015

RSK #177 Wiadomości z Martwej Strefy #44


W sto siedemdziesiątym siódmym odcinku podcastu Radio SK kontynuuję swoją serię, w której podsumowuję kolejne miesiące pod kątem wydarzeń związanych ze Stephenem Kingiem. Dziś przyglądam się newsom z grudnia 2014 r.


Audycja zawiera śladowe ilości Szymasa i Skury.


plik mp3 do ściągnięcia (czas: 54 min 13 sek)


Spis treści i przydatne linki:

00:00 - 01:57 – Wstęp

01:58 - 27:18 - Blok książkowo-komiksowo-filmowy

Rok wilkołaka, Komórka, Finders Keepers (okładka brytyjska), PokłosieDark Screams: Volume One, Dark Tower: House of Cards #1, Horns (DVD, BR)

23:44 - 24:13 Wstawka Szymasa

27:19 - 32:02 - Inne i Ciekawostki

Strona Rocky'ego Wooda, Horror Block (strona, unboxing grudniowej paczki)

32:03 - 34:47 - Postanowienia noworoczne

34:48 - 53:49 Wstawka Skury

53:50 - 54:13 Zapowiedź kolejnego odcinka


26 komentarzy:

  1. Przepraszam, jeśli będę nieprzyjemny, ale czy Skura musi zawsze mówić o wszystkim, tylko nie o tym, o czym jest cały podcast. Słuchanie o Kingu w piątek rano nad lekcjami i szykowanie ich z opowieściami ze świata Kinga w uszach jest bardzo przyjemne (w sumie praktykuję to od lat), ale gdy pojawia się Skura, wszystko trafia szlag i muszę zacząć przewijać, bo on mówi i mówi o czymś, co czasem pasuje do tematu, czasem nie...

    Sam podcast uwielbiam i dzięki za każdy piątek rano, gdy włączam komputer i sprawdzam, czy jest coś nowego. Jakoś tak nawet poranna kawa smaczniejsza z Kingiem w uszach :)

    Pozdrawiam serdecznie i tak trzymać!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sobie zdaję sprawę, że wstawki Skury są czasem specyficzne dlatego daję je na sam koniec jako oddzielne, dołączone audycje. Kto chce ten przesłucha, kto nie chce ten sobie odpuści. I dlatego też przy Wiadomościach daję rozpiskę czasową by było wiadomo co gdzie dokładnie jest ale, że blok skurowy jest często cholernie długi to nie idzie w środek tylko na koniec już po moim pożegnaniu. Teraz po Skurze dałem jeszcze zapowiedź kolejnego odcinka czego miałem już od nowego roku nie robić, ale Szymas mówił bym dał bo przeciez damy radę. Nie przywiązywałbym się do niej jednak bo znów miałem bardzo nieprzyjemny dzień w pracy i zapowiada się bardzo pracochłonny weekend. Także jeszcze raz: Jeśli robimy ze Skurą dialogi to raczej staramy się nie odpływać od tematu, jeśli jest robiona wstawka do Wiadomości to od jakiegoś czasu proszę chłopaków by był to pojedynczy plik, nie na zasadzie wtrąceń w mój monolog i część Skury jest jakby osobną audycją podpiętą pod odcinek także jak ktoś nie lubi to nie słucha :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie widzę jak bardzo serdecznie pozdrawiasz i kciuki trzymasz, monotematyczny człowieku.
    Rzeczywiście - przekonałeś mnie! Kończę nagrywaniem. Tylko psuję ten podcast od prawie 100 odcinków.
    skura

    OdpowiedzUsuń
  4. A z innej beczki, nie będzie podcastu o Stephenie Kingu i The Walking Dead bo nie ma tematu. Na etapie pierwszego sezonu serialu były plany by w drugim sezonie powstał odcinek na podstawie scenariusza Kinga i Hilla i wtedy miałem plan zrobić podcast o tym odcinku a przy okazji omówić serial, książki i komiksy (gier nie znam). Po pierwszym sezonie stacja wyrzuciła jednak Franka Darabonta, w związku z czym King zrezygnował z tych planów i temat zdechł.

    OdpowiedzUsuń
  5. E tam. Te wstawki są spoko. Chociaż ta w tym odcinku i ostatnia wstawka do Nekropolitanu były lekko przerażające.

    OdpowiedzUsuń
  6. Skura to też dygresja - miej to na uwadze a zrobi sie luźniej w uszach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No ja się zgadzam z Mando - wstawki (ale nie dialogi) Skury oddzielnie są specyficzne, ale to tylko plus. Nie liczy się do końca o czym mówi (oczywiście to zawsze jest jakoś luźno powiązane z danym tematem), ale w jaki sposób. Powolne stopniowanie napięcia jest zaledwie biszkopcikiem na spodzie. Do tego dochodzi ciasto składające się z odwoływania i zapętlania, masa z niespodziewanych przerywników, a wszystko to w polewie z abstrakcyjnego humoru i umieszczone w ładnej foremce, która spaja wypowiedź.

    Nie każdy musi lubić taki tort, ale lepiej, by takowy był w ofercie cukierni, dla samej odmiany i możliwości wyboru w RSK.

    OdpowiedzUsuń
  8. Biorąc pod uwagę ilość kulinarnych porównań mam wrażenie, że to Skura pisał ten komentarz :-) No bo że ja nie pisałem to wiem na stówę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. 100 odcinków powalił jeden komentarz? hehe Rób swoje Skura - nawet takie sytuacje motywują. A odnośnie odchodzenia od tematu - jak zaczynam rozmawiać z kumplem i gdy któryś z nas na dzień dobry palnie jakieś durne słowo, tak wkręcamy się i ciągniemy idiotyzmy, że gdyby ktoś z boku to słyszał... sanitariusze zakładu odizolowanego od społeczeństwa - witają :) ważne że jest ubaw :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale też na luzie bo ja akurat ten komentarz rozumiem bo sam nie zawsze łapię humor Skury i nie zawsze ogarniam jego wizję na dany podcast i często mam zupełnie odmienny plan na podcast. I dlatego każdy słucha co mu się podoba i m.in. dlatego wyraźnie zaznaczam, gdzie co się znajduje w takiej długiej, posklejanej audycji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Akurat jeśli Skura pisałby ten komentarz, to gdzieś byłaby wstawka 'no i masz... brakło mąki", a także "dodatkowo ważne jest samo pieczenie, bo wiecie... piekarnik ma tyle pokręteł, tyle poziomów"... Ale nie... Ja jestem tylko zwykłą osobą, krytykującą oficjalny opis Finders Keepers ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To troche... nie wiem... coś nie tak (nie chce być nietaktowny), że macie czasem jak piszesz odmienny plan na audycje. Jesteś Mando raczej głównym montażystą (czy myle sie?), więc z racji tego, tniesz te za długie lub odbiegające zbytnio kawałki i trzyma się podcast granic, tak? Wyznaczasz horyzont i bedzie grać, ale też nie będziesz musiał przyznawać racji komuś komentującemu ;) oczywiście moge się mylić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie, to nie skura pisał :)
    Choć autor powyższego chyba dawno nie jadł ;)


    a odnośnie "no i masz brakło mąki" - to nawet ja nie łapię o co chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli chodzi o wiadomosci to montuje mando, ja montuje te dialogi gdzie jestem i dwugłosy + słuchowisko Lustrzana podloga i słuchowisko na wigilię. Jak robię wstawkę/wstawki do wiadomości to mando się ich nie tyka, choć zawsze się umawiamy żeby każdy ciął jak mu się podoba = jak najlepiej dla audcji - czasami trzeba coś skrócić, wyciąć, żeby się lepiej zazębiało i miało swoją dynamikę. Jak montujemy to wycinamy, ale w taki sposób , żeby zostawić sens wypowiedzi.
    Chyba ze chcemy go specjalnie WYKRZYWIĆ-tak jak w wielu trailerach do odcinków, gdzie np wyciąłem wszystkie zachwyty mando nad Kingiem i połączyłem w jeden żartobliwy kolaż. Dlatego warto ściągać sobie też te trailerki minutowe pod dialogami, bo często na każdy trailer jest nowy pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie miały być ;) {nie miałem czasu na rozmowę telefoniczną z Szymasem niestety, dlatego umówiliśmy się na takie żarty, żeby było ciekawiej} Na kanale YT będzie takiego szaleństwa jeszcze więcej i bez ograniczeń. Będę informował słuchaczy na bieżąco.

    OdpowiedzUsuń
  16. Więc widocznie przeszarżowałem ;) To miało być takie nawiązanie do wszelkich dygresji, które często pojawiają się w takich wstawkach. Również posiadam specyficzne poczucie humoru, ignorować ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. To jest często tak, że Skura przysyła mi wstawkę jak ja już mam nagraną całość. Wolę mieć wcześniej wstawki bo wtedy mogę się do nich jeszcze odnieść ale zwykle to jest niewykonalne bo często każdy nagrywa na ostatnią chwilę. I przypominam sobie dwa takie przypadki kiedy to się gryzło. Raz gdy z Jerrym gadaliśmy o filmowym Miasteczku Salem. Skura miał dosłać wstawkę do łączenia z gościem i nagrał ją w swoim stylu czyli bawiąc się w słuchowisko, rozpisując jeszcze cały scenariusz rozmowy i to nie grało z tym co my już nagraliśmy. Bo my mieliśmy zwykła rozmowę o filmach i takie coś w środku by kompletnie nie pasowało dlatego Skura zrobił wersję w jednym pliku i poszło jako taka doklejka na sam koniec i to już było ok. Taki bonus po odcinku. Nie gryzło się, pasowało. Fajnie.


    Innym razem nagrałem odcinek rocznicowy a rocznicowe odcinki zawsze wychodzą mi smętnie. Zawsze zakładam sobie, że nie będę smęcił a wychodzi dolina i stypa. Szczególnie, że jeszcze daję jakiś smętny podkład a rok temu nagrywałem pierwszy raz w domu z dzieckiem śpiącym za ścianą i dodatkowo mówiłem trochę szeptem. A potem Skura dosłał mi wstawkę w której jak sam przyznał "mógł trochę przesadzić" .30 minut z gitarą, Skura spuszczony z łańcucha :-) Naprawdę to były dwa całkowicie inne podcasty, których nie dało się zmontować i poprosiłem o jeszcze jedno nagranie, krótkie i w innym klimacie. Potem to nagranie Skury miało pójść jako osobny odcinek ale nie miałem pojęcia jak się zabrać za dogrywanie się do niego, wtedy chyba miałem trochę dolinę więc cholernie nie chciało mi się tego robić i tak to zdechło i ja już nawet go nie posiadam bo nie mam tego kompa.

    I to mam na myśli mówiąc, że czasem mamy odmienną wizję podcastu. No bo nawet patrząc na te Wiadomości to moja część i część Skury jest przecież zupełnie inna. Ale we Wiadomościach, które ogólnie są zlepkiem jakoś mi się to nie gryzie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie no mnie się to ze Skurą trochę skojarzyło więc nie przeszarżowałeś chyba :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. W zasadzie powinienem się za dezaprobatę wobec tej wstawki Skury poczuć współodpowiedzialny, bo poniekąd ja wywołałem temat, któremu ją w dużej mierze poświęcił. Wszystkich zdegustowanych mogę jedynie przeprosić. Ja tam Skurę biorę z dobrodziejstwem inwentarza. Lubię jego nieokiełznany freestyle, choć - fakt - w ostatnim Nekropolitanie zabrzmiał ciut niepokojąco.

    Co do samego odcinkowego mięcha. Fajny pomysł z tą "kingową" antologią. Ale tytuł niespecjalny. Będzie się już na pierwszy rzut kojarzył z Pasikowskim. Ja jedno nazwisko z okładki kojarzę. Paulina Król prowadzi blog "W świecie słów" http://wswiecieslow.blogspot.com/ Widziałem jej opowiadanie w "Zombiefilii" (taki projekt self-publishingowy z Wydaje.pl). Ocenę niech każdy wyrobi sobie sam. Rzecz jest darmowa. Chyba że chodzi o inną Paulinę Król - wtedy... I rest my case.



    Na "Finders keapers" jakoś wybitnie nie czekam. Ale to może dlatego, że wciąż nie przeczytałem "Pana Mercedesa". Słuchałem jedynie promocyjnego fragmentu audiobooka. Jan Peszek wypada tam - moim zdaniem - mało zachęcająco. Nieodpowiedni lektor może faktycznie popsuć smak książki już w przedbiegach. Peszek jest o włos lepszy od Opani w "Mrocznej połowie" (kompletnie nietrafiony wybór!), ale i tak odstręcza. Przesadza z interpretacją.


    Do "Roku wilkołaka" mam wielki sentyment. Ale do wersji filmowej. Tam po raz pierwszy usłyszałem nazwisko Stephen King i kiedy potem przeczytałem nowelkę, nie wiedząc nic o jej kalendarzowym tle, mocno się rozczarowałem. Według mnie adaptacja była bardziej "kingowa" niż sam tekst.

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmmm, to ja teraz powinienem przeprosić na Nawiedzony? :) Kurde, bardzo mi przykro :D

    OdpowiedzUsuń
  21. "Pokłosie" jest już oficjalnie zapowiedziane - https://www.facebook.com/wydawnictwo.gmork/photos/a.875206595840726.1073741828.789854297709290/965154150179303/?type=1 na naszym forum toczy się drobna dyskusja o okładce ale wygląda na to, że to finalna wersja. Bloga "W świecie słów" kojarzę. Dość często trafiam na niego googlując coś i dość często go czytam. Zombiefilii nie czytałem. Mam to na celowniku podobnie jak inne ebookowe antologie ale jakoś nam na razie nie po drodze było. Może niebawem się wezmę skoro mam na czym czytać chociaż póki co, od tygodnia nie czytam w domu bo boję się powiedzieć żonie, że czytnik kupiłem :-)

    Co do Peszka to się zgadzamy a co do Opani to zgadzamy się w 100% :-) A no i filmowy "Rok wilkołaka" ja tez bardzo lubię i od bardzo dawna chce o nim zrobić podcast i kilka dni temu znów o tym myślałem. Ale ja ogólnie uwielbiam Coreya Haima i Feldmana także ten film kupuję już na starcie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak mi się przypomniało, że kiedyś w jednym z odcinków a dokładnie o "Roku wilkołaka" padła propozycja zabawy, aby każdy rozdział tej powieści, który odpowiada każdemu miesiącowi roku przeczytać, zinterpretować na własny sposób na łamach RSK. Może korzystając z okazji, że będziemy mieli wznowienie, wskrzesić ten pomysł, a zwłaszcza, że od tamtej pory przybyło prowadzących no i zaczął się nowy rok. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wiem, wiem. A na otwarcie kanału już się nie mogę doczekać

    OdpowiedzUsuń
  24. tak czy inaczej zaplecze na własny podcast Skura ma, gdyby nie wylazł kanał Youtube ;) nie no spoko, po prostu odniosłem wrażenie że między Wami coś niedomaga - nie wgryzam się więcej, bo rozklepie niepotrzebny klimat ;) pokój Polska Rasa ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Od dawna prowadziłem Audycję zkury na radionafali, teraz na enklawa.net Kulturalna Audycja Zkury (ale ostatnio dawałem tam archiwalne odcinki), ale nie widziałem sensu zakładać kolejnego podcastu. Tym bardziej że jak działam z kimś to mnie to bardziej mobilizuje niż jak mam sam coś robić.

    Nie widziałem też sensu zakładania nowego podcastu bo jak widzę to sztuka dla sztuki, rynek ten od 3 lat w Polsce się nie rozwija. I jak patrzę na naszą mentalność - to w Polsce nie ma przyszłości. Będzie zarezerwowane dla "niszy w niszy" jako hobby - właśnie dla takich ludzi jak Mando, szymas, czy chłopaki z Masy kultury. Oczywiście Mando chcę nadal wspierać hobbystycznie, bo sprawia mi to przyjemność, podobnie Szymasa. Szkoda że u nas rynek nie jest taki jak w U.S.A. - po ptostu nie ma POTENCJALNYCH ODBIORCÓW tylu, aby móc rozwijać działalność. BTW - zobacz ja postać podcastera w filmie Kevina Smitha "Tusk" - tam podcaster utrzymuje się z tego co robi :))) Daję se odciąć małego palca, że gdybyśmy nagrywali po angielsku w USA, z taką werwą jak przez ostatnie 3 lata - to właśnie po 3 latach byśmy byli o wieeeele bardziej popularni. Oczywiście musielibyśmy też zmienić tematyke bo sam King jest zbyt niszowy. Ale - rozumiesz o co mi chodzi :) Tak więc moim zdaniem we współpracy wszystko domaga :)

    A czy kanał YT wyjdzie - zależy jak to rozumieć. Filmy wrzucę na 99.99% - tym bardziej że sporo materialu mam. Tak więc nawet jak pierwsze filmy miały by ZNIKOMĄ popularność, to będę dalej działał by pokazać to, com już nakręcił :) Jesli po tym czasie, popularność wzrośnie, no to będę wiedział, czy jest sens dalej w coś takiego inwestować :) [bo szczerze mówiąc, to również w porównaniu do podcastingu - zabawa w video wymaga więkzych nakładów - wiesz - ja sobie kupiłem mikrofon za 300-400zł i on działa cały czas i do audycji nic więcej nie potrzebuję - jakość w RSK jest idealna moim zdaniem. Natomiast video...... :D hahaha sama kamera może kosztować od 500zł do 4 tysięcy :) Do tego przyda się druga i trzecia kamera do jednoczesnego kręceia z kilku punktów, do tego pamięć [karty SD] do tego oświetlenie, żarówki, statywy, filtry, blendy, no i co najważniejsze - więcej czasu potrzebnego na każdy odcinek. Przygotuj więcej zmiennych, napisz plan/scenariusz. Jedź tam, skombinuj kogoś do pomocy by trzymał kamerę itd itd.

    Przykładowo, ta moja nowa audycjyjka na nowy rok 2015 : http://www.enklawa.net/rok,4282 zajęła mi jakieś 45 minut by zrobić. Trwa dajmy na to 10 minut.

    Natomiast w wakacje, będąc na "wczasach" na wyjeździe kręciłem odcinek, który będzie miał chyba 15 minut [maxymalnie] i kręciłem go ........dosłownie 3 dni. Choć początkowo myślałem, że pół dnia wystarczy. Podczas odgrywania krzepkiego górala tak się wczułem w rolę (hołubce, skoki, wymachiwanie, do tego strój górala kiedy słońce wali po mordzie) że migreny dostałem i na kolejne pół dnia zeszłem z tego świata do świata snu :) [a odcinek i tak nie zmontowany :) No i potem kolejny dzień, kolejne przebranie i od nowa wszystko. A najlepsza była babcia (ta znana z RSK), która robiła za dźwiękowca, i za każdym razem kiedy ja mówiłem : "było świetnie-robimy dubla" :) to ona mówiła ledwo dysząc "może już dubel niepotrzebny?" :D
    i taka zabawa była :) pół rodziny się "BAWIŁO" :) hahaha
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja też :) biliw mi.

    OdpowiedzUsuń